• Idź do treści
  • Idź do menu
  • Idź do wyszukiwarki
  • Felietony zamieszczone w tygodniku "W Sieci"

    Z albumu Pani Marii

    # 9. październik 2013, 16:40

    Niewielu z nas dba o swoje korzenie. Już mało kto przechowuje stare fotografie swoich pradziadków i dziadków, wkleja pieczołowicie do kolejnych albumów pożółkłe i pogięte zdjęcia. Niektóre ocalały w Powstaniu Warszawskim. Odnalezione cudem w piwnicy spalonych domów. Pozostałość po rozszabrowanej rodzinnej biżuterii. Moje fotografie – na przykład prababci pianistki, która dała mojej matce rubla kiedy się urodziłem, trzymają się nieźle. Umieściłem je na pierwszej karcie albumu i ciągle na nie patrzę.

    - Czytaj dalej...

    Dyskretny urok gazowych latarni

    # 15. wrzesień 2013, 23:47

    Dzieciństwo przesuwa się w naszej pamięci niby rolka negatywu. Niektóre z klatek są popękane, inne zachowały mimo upływu ponad pięćdziesięciu lat dobrą jakość. Rysy, drobne pęknięcia, przydają wspomnieniom więcej uroku i pobudzają do refleksji. Większość scen jawi się z nadzwyczajną dokładnością. Może dlatego, że dzieciaki w przeciwieństwie do dorosłych, odbierają świat spontanicznie i naturalnie bez kompleksów.

    - Czytaj dalej...

    Wirtuozi w metrze

    # 15. wrzesień 2013, 23:45

    Prawie wszyscy lubimy słuchać Muzyki. Niekoniecznie klasycznej, wykonywanej
    w przestronnych salach koncertowych przez najświetniejszych wirtuozów: pianistę Krystiana Zimmermana, skrzypka Konstantego Kulkę, śpiewaka Wiesława Ochmana, ale Muzyki z pogranicza rozrywki. Lekkiej, odrobinę relaksującej – takiej, która wprowadza w nasze krótkie, monotonne albo zwariowane życie pogodny nastrój. Każdy, kto ma odrobinę wrażliwości, krztynę słuchu kocha Muzykę, nie wyodrębniając jej gatunków. Dzieli ją na dobrą i złą.

    - Czytaj dalej...

    Nie wszyscy pójdziemy do nieba

    # 22. lipiec 2013, 17:22

    Gdy gaśnie dzień a purpurowa kula słońca chowa się za horyzontem, miliony ludzi włączają telewizyjne pudła a następnie siadają do kolacji. Pstryk! Pstryk! Niech coś brzęczy. Niechaj gadające głowy zapełnią wszechobecną pustkę. Zamiast sięgnąć po książkę, np. po biografię Leonardo da Vinci – wolimy telewizyjny bełkot. Zamiast subtelnej dla podniebienia greckiej sałatki – wcinamy parówki ze zmielonych resztek mięsa i kości. Zamiast wyciszającej umysł zielonej herbaty – wybieramy piwo! Zamiast winogron lub jabłka – połykamy pasztetową lub golonkę z chrzanem. Nowomowę w telewizorze uzupełnia byle jakość menu…

    - Czytaj dalej...

    Psia łapa

    # 2. lipiec 2013, 15:38

    Dwa i pół roku temu, jechałem do Kazimierza Dolnego. Było ciepłe, wrześniowe południe – podjesień. Zbliżałem się do Gniewoszowa. Jest tam kościółek, straż pożarna, w sumie kilkadziesiąt domostw oraz cmentarz i wiejski sklep. Na końcu mieszka kamieniarz, który robi nagrobki. Miejscowość jakich tysiące w Polsce. Lecz Gniewoszów znany jest z największego ronda w kraju….

    - Czytaj dalej...

    Ballada o dwóch chłopcach i ptaku

    # 17. czerwiec 2013, 15:40

    Są wspomnienia, które tkwią w nas głęboko – głębiej niż nasza niedoskonała pamięć. Na dnie duszy. Nawet najbardziej nienawistnej, która nie potrafi przebaczyć. W duszy, gdzie nie sięga oko. Wspomnienia, których nie uleczy nikt i nic…

    - Czytaj dalej...

    Tęsknota za geniuszem

    # 3. czerwiec 2013, 12:45

    Dzisiejszy świat to nie tylko “globalna wioska”. To gigantyczny sklep. Wyjałowione umysły ludzi, którzy coraz bardziej upodabniają się do filmowych cyborgów, przypominają chore istoty nastawione wyłącznie na pomnażanie pieniędzy.
    Ludzie wszystko robią w biegu. Poruszają się. Jedzą. Kochają. Komunikują się. Nasz język przypomina bełkot. Miłość jest sprowadzona do fizjologii. Zaś twórczość – jej główny motyw – zamiast tak istotnej kreacji – to coraz bardziej widoczne pragnienie dorabiania się…

    - Czytaj dalej...

    Tato, nie mów jeszcze do widzenia

    # 15. kwiecień 2013, 21:21

    Zawodowiec

    Mój ojciec skończył niedawno 91 lat. To cały wiek. Gdy podpisuję napisaną przeze mnie jego biografię pt. “Stadion zachodzącego słońca”, opowiadam najlapidarniej: jest to historia całego pokolenia. Od marszałka Józefa Piłsudskiego do …Agnieszki Radwańskiej. Te dwie postaci w umowny jednak tylko sposób, określają całą epokę. I dwie pasje Bohdana Tomaszewskiego: historię i sport. Jedna drugą uzupełnia.

    - Czytaj dalej...

    Zapach Kobiety

    # 26. marzec 2013, 22:01

    Kobieta . Temat wieczny i uniwersalny. Kobieta malowana, sławiona i opisywana przez wieki. Na przykład ta: – ”Dziewczyna w turbanie” Vermeera – cała w złotym ugrze -tylko z błękitno – jasną przepaską na głowie. Albo inna – Beatrix Cenci – Guido Reni. Kobiece akty. Mogilianiego,Rubensa, Starowiejskiego .Twarze kobiet pełne delikatności. Rozchylone wargi i oczy – oczy które zaglądają nam w serca. Przeszywają umysł. Działają na nasze zmysły jak kokaina. Ufne,prawie dziecinne,pełne nieopisanego wyrazu – oczy. „Pokutująca Magdalena” Cezanne’ . „Tancerki „ Degas. „”Trzy gracje” Rafaela. „Berthe Marisot „ Maneta. I wreszcie „ Gioconda „ Leonardo da Vinci ze swoim szelmowskim uśmiechem. Jest w nim wszystko .Prowokacja, tajemnica, zaproszenie do flirtu.

    - Czytaj dalej...

    Wspinaczka do Nieba

    # 24. luty 2013, 23:46

    Polska prowincja jest piękna. Noszą ją w swoich duszach wrażliwcy.
    Ludzie wyjątkowi. Tylko ci, którzy potrafią przystanąć. Podnieść głowę. Obejrzeć się. Którzy umieją obserwować świat. I drugiego człowieka…

    - Czytaj dalej...

    starsze nowsze