• Idź do treści
  • Idź do menu
  • Idź do wyszukiwarki
  • Listy od moich fanów

    Od Piotra

    # 20. maja 2016, 22:35

    Dzień dobry,
    Proszę przyjąć pamięć o Pana tacie

    Poprzez piosenkę jaką napisałem dwa lata temu
    Dopóki walczysz.
    Często oglądając transmisje z tenisa ziemnego z komentarzami Bohdana Tomaszewskiego słyszałem że Pana tata wiele razy cytował chyba jego ulubiony cytat św. Augustyna “Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą”, a także wymieniał Hannę Konopacką o której cudownie opowiadał

    - Czytaj dalej...

    List od Janusza

    # 19. maja 2016, 18:08

    Dobry wieczór.
    Dziękuję za pamięć, jest to dla mnie miłe i budujące.
    Mimo tej szalonej gonitwy, są ludzie , którzy potrafią odpisać.

    - Czytaj dalej...

    Od Janusza

    # 6. marca 2016, 17:46

    Mam nadzieję że Pan wyzdrowiał. W tym roku zimy mroźnej nie ma. Da się przeżyć. Ja mam wolne w niedzielę , dopołudnia, a na tygodniu do dyspozycji firmy.
    Holandia to piękny kraj, ale człowiek jest podporządkowany pracy.
    Pod tym względem w Polsce jest lepiej jeszcze, jest więcej czasu na tworzenie…

    - Czytaj dalej...

    List od Jacka

    # 5. marca 2016, 13:50

    Krzysztofie,
    przeczytałem z ciekawością Twój wywiad z panem Leszkiem Długoszem. Oczywiście interesujący, a głownie.. po prostu… rozmawia 2. Panów z klasą. Miedzy linijkami, na stronach “WS” przebija się żal, że wszystko… schodzi na psy. Pamiętam, słuchając kiedyś piosenki na festiwalu w Kołobrzegu.. “ Baba w wojsku się nie nada ? Z babą można w czołgu i na bal” myślałem, że już gorzej być nie może. Człowiek się jednak całe życie uczy…

    - Czytaj dalej...

    NAGRODA! List Roku 2015 - od Michała

    # 12. grudnia 2015, 12:27

    Nagroda – Książka “ODPOCZYNEK CASNOVY”-21 OPOWIADAŃ.

    —————

    Mr. Nostalgia!

    Kiedyś, wieczność całą temu, kiedy wydawało mi się, że świat legnie u moich stóp, w deszczową noc otrzymałem od mojej Miłości płytę “Zapach kobiety”… Interpretacja Felicjana Andrzejczaka była jak ciężki nokaut… Długo nie mogłem się pozbierać. Potem piliśmy wino i kochaliśmy się… - Czytaj dalej...

    Zawsze możesz powrócić - od Waldemara

    # 7. listopada 2015, 16:03

    Witam Panie Krzysztofie,

    Prawie trzydzieści lat temu w Rzymie usłyszałem w wykonaniu pewnej Eli władającej anielskim głosem piosenkę, która mi się bardzo spodobała i ktorą często śpiewałem przy gitarze i małym ( a czasem większym) łyczku mojego ulubionego bourbona ku zadowoleniu moich kolegów zamieszkałych wraz ze mną w pokoju na dziewiątym piętrze hotelu Sporting. Ktoś powiedział, że piosenkę wymyślił emigrant. Dopiero teraz przypadkowo dowiedziałem się, że autorem jest tak znamienita postać i dopiero teraz przeczytałem Pana książkę. Szkoda, że nie nastąpiło to dwadzieścia lat temu, kiedy wspomnienia były jeszcze świeże….

    - Czytaj dalej...

    Z Holandii

    # 25. października 2015, 22:16

    Pozdrawiam serdecznie z Holandii.
    2 tygodnie temu byłem na urlopie w Polsce i szukałem Pana książki,, Stadion zachodzącego słońca “ z autografami Pańskiego Taty i Pana.

    Tak ją ukryłem tajemniczo jak wyjeżdżałem na wiosnę zagranicę, żeby przypadkiem się nie zawieruszyła. 2 tygodnie ją szukałem aż znalazłem, tym dla mnie jest cenniejszym skarbem….

    - Czytaj dalej...

    Od Marka

    # 15. października 2015, 15:17

    Witam Pana najserdeczniej,
    z prawdziwa przyjemnoscia wysluchalem przed kilkoma godzinami znakomitej audycji z Pana udzialem w Programie Pierwszym Polskiego Radia (prowadzacy – Pawel Sztompke). Znakomie teksty jak tez i wykonanie samych piosenek, a wystapienie Wieslawa Ochmana zaskoczylo mnie zupelnie. “Juz nie ma dzikich plaz” w wykonaniu Lidii Stanislawskiej i Krzysztofa Cugowskiego jest rzeczywiscie bardzo dobre (chociaz oczywiscie ciezko mi bylo na poczatku odseparowac sie od oryginalnej dla mnie wersji Ireny Santor).

    - Czytaj dalej...

    Od Elżbiety

    # 17. maja 2015, 12:23

    Kochany Panie Krzysztofie
    odebrałam dziś album nocne martini. Jest uroczy. Spędziłam z nim całe popołudnie.

    - Czytaj dalej...

    Kolejny list od Jacka

    # 22. kwietnia 2015, 18:44

    Drogi Krzysztofie,
    trochę milczałem zagoniony praca, zamieszaniem rodzinnym, a Żona złamala nogę… Proza, ot !

    - Czytaj dalej...

    starsze nowsze