• Idź do treści
  • Idź do menu
  • Idź do wyszukiwarki
  • Listy od moich fanów

    Od Jacka - przyjaciela

    # 13. sierpnia 2014, 19:37

    Krzysztofie !

    Dzieki za list. Nie chcę uzywać okreslenaia “takie czasy”.
    Bo ostatecznie czas to… my. Przeraża mnie tylko ta mentalność,
    wkradająca się jak perz do zabanych od wieków ogrodów.
    Takie coś, wobec czego jest się bezbronnym. Jak w tej starej historii
    w tramwaju, kiedy mały lump nie mogąc sięgnąc uchwytu złapał
    starca za brodę. Na protest starca ów mały “inteligent inaczej”
    zapytał : A co to, pan już wysiada ?

    - Czytaj dalej...

    Od WojtkaJ - ciąg dalszy

    # 13. czerwca 2014, 12:12

    Witam Panie Krzysztofie,

    Naturalnie odwiedziłem rekomendowaną przez Pana stronę, oraz także inne.
    Widziałem też opublikowane na niej moje listy. Dziękuję bardzo.

    Wspomniałem onegdaj iż początkowym źródłem mojej edukacji muzycznej było Polskie Radio a w niej:
    Rewia Piosenek-Lucjana Kydryńskiego, Rytmy Młodych Witka Pogranicznego i M. Gaszyńskiego, Mini Max Piotra Kaczkowskiego i wieczór płytowy – audycja prowadzona przez nieodżałowanej pamięci Tomka Beksińskiego. Nieco wcześniej troszkę Roman Waschko i Rozgłośnia Harcerska….

    - Czytaj dalej...

    Pozdrowienia z Calgary

    # 13. czerwca 2014, 11:41

    Witaj Krzysiu,

    Dobrze pamietam Twojego Tate, jak mowiles w Twoim filmiku na Twojej stronie.Wszyscy znaja Twojego Tate! Bylam tenisistka I Gralamw Warszawiance, tak wiec spotykalam Twojego Tate I Twojego brata Tomka. Oczywiscie bylam takim malym “szaraczkiem” Tak wiec nie sadze zeby mnie ktos pamietal! Bylam fotografem od trzech generacji….

    - Czytaj dalej...

    Od WojtkaJ

    # 5. czerwca 2014, 20:36

    Snując rozważania wokół ”żywej legendy” podzielę się z Panem garścią informacji na temat mojej przynależności do P.J.Proby Support and Appreciation Society.
    Otóż na etapie bodaj „Three Week Hero” zachęcony przez wielką fankę talentu P.J’a Panią Marię z Łodzi napisałem list do „Society”. Powiem szczerze przyjęli mnie na honorowego członka, przysłali kilka Newsletterów, dali legitymację i nie chcieli nawet ode mnie pieniędzy -opłaty klubowej….

    - Czytaj dalej...

    Od Wojciecha

    # 31. maja 2014, 15:15

    Dzień dobry,

    Victoria ! Nareszcie wydarzyło się u mnie kilka dobrych rzeczy: – zakończyliśmy przeprowadzkę do nowego własnego mieszkania (co prawda w bloku), – mam dostęp do Internetu, – urodził się wnuk, – posłuchaliśmy i słuchamy w aucie płyty „Nocne Martini” – bardzo fajna sprawa !
    Gratuluję i jeszcze raz dziękuję.

    - Czytaj dalej...

    Od Stanisława

    # 31. maja 2014, 15:10

    Dzień dobry z Podbeskidzia !
    Jeśli Pan pamięta , to spotkaliśmy się w czasie śniadanka
    w Kazimierzu .
    Książkę już zaczynam czytać /ok. 100 str./ . Wielu Polaków miało
    w tamtych latach podobne dylematy , historie , wzloty
    i upadki ale niewielu znalazło czas czy chęci aby to opisać .

    - Czytaj dalej...

    December - list od W.

    # 17. kwietnia 2014, 19:26

    Witam ponownie p.Krzysztofie wysłuchałam tej plyty do końca i zryczałam sie tak po ludzku ,mam brata w Kanadzie który mieszka w Mississauga ponad 20 lat ciężko jest na emigracji wiem cos o tym żyłam z tymi ludźmi przez całe dwa miesiące ,bardzo tesknią za rodzinami i za krajem, jest ich mi bardzo żal.

    - Czytaj dalej...

    List od R

    # 4. listopada 2013, 21:57

    Witam
    Teraz moja historia z nabyciem płyty “Będę dla ciebie kim tylko chcesz”. Na początku lat 2000 natknąłem się w internecine na kilka utworów z w/w płyty. Frantic, Moja mała nostalgia i utwór tytułowy. Byłem zauroczony tekstami jak i K.Cugowskim (moim ulubionym wokalistą zresztą).

    - Czytaj dalej...

    List od Sławomira

    # 8. października 2013, 17:19

    Szanowny Panie Krzysztofie,

    Są spotkania nic nie znaczące i są spotkania pozostawiające jakiś ślad.
    Będąc nad Bałtykiem np. w wielu miejscach Litwy, Łotwy Estonii można uciec od wakacyjnego zgiełku, wrócić do świata znanego z lat dziecięcych. Do tych miejsc nie prowadzą autostrady, lecz zwykłe, gruntowe, dziurawe drogi. Do najbliższego
    sklepu bywa, że jest kilkanaście kilometrów. Jakże smakuje wtedy porcja
    ziemniaków ze skwarkami i zsiadłym mlekiem wyciągniętym ze studni … A i
    bursztynów bez trudu daje się znaleźć tam sporą garść…

    - Czytaj dalej...

    Przepiękny list od Grażyny

    # 11. września 2013, 15:31

    Dzień Dobry Panie Krzysztofie.

    Mam na imię Grażyna i jestem jedną z tysięcy tych zwykłych i szarych kobiet, czytelniczek, które zostały szczęśliwymi posiadaczkami Pana książki „Najpiękniejsi są Kochankowie”. Nie wiem czy Pan pamięta końcówkę sierpnia tego lata w Kazimierzu? Było to w jakiejś knajpce na zewnątrz … ja ( taka siwiejąca „młoda kobieta ” ponoć ha ha ), moja przyjaciółka i kolega, a Pan podszedł do nas i …rozpoczął fascynującą rozmowę. Hmm… pewnie takich spotkań miał Pan wiele i nie zaprzątają one Panu głowy… Cóż, ja jednak zapamiętałam to Nasze spotkanie i pozwoliłam sobie nakreślić te kilka słów. Od dłuższego czasu zbierałam się z napisaniem do Pana maila aby wyrazić swe podziękowanie za fascynujące opowiadania o Kochankach , za płytę i za możliwość osobistego obcowania z Panem. Nie ukrywam iż to spotkanie nadal tkwi mi w głowie i intrygują mnie pewne pytania „czemu akurat do Nas Pan podszedł”?? „czemu z tych kilku osób będących w sąsiedztwie Pan wybrał Nas?”, „czemu akurat opowiadanie „Aktorka” zadedykował Pan mi ???. Może całe to zajście było by wspomnieniem ale… coś mi nie daje spokoju i drążę w głowie domysły…

    - Czytaj dalej...

    starsze nowsze